Z dziejów Jerzwałdu
Jerzwałd założyli Krzyżacy jako wieś pruską. Do naszych czasów zachowały się dwa krzyżackie akty nadania Jerzwałdu spisane w języku łacińskim, które odnalazłem w archiwum w Berlinie (skany oryginałów w fotogalerii) . Dokumenty te na moją prośbę przetłumaczył nieodpłatnie wybitny uczony polski ks.prof. Alojzy Szorc , który dla lepszego zrozumienia tekstu podał w nawiasach nazwy i miary współczesne.
Oto, co napisali Krzyżacy o Jerzwałdzie prawie 700 lat temu.
Akt nadania z 23 lutego 1330 r. (tlum. ks. prof. A. Szorc)
W imię Pańskie.Amen.
My brat Luder z zakonu Szpitalnego Świętej Maryi domu niemieckiego w Jerozolimie, przełożony generalny, rodem z Brunswich (Brunświk), pragniemy podać do publicznej wiadomości ludzi współczesnych i przyszłych pokoleń, do których dotrze to nasze pismo, że my pełniąc czasowo funkcję komtura w Kyrrsburc (Dzierzgoń) i wielkiego szatnego domu generalnego, za pełną wiedzą i zgodą czcigodnego i bogobojnego męża brata Karuli z Trewiru aktualnego wielkiego mistrza, za przyzwoleniem starszych braci naszego zakonu, nadaliśmy wiernemu nam i drogiemu Skypelanowi i jego prawym spadkobiercom dziesięć łanów ziemi (1łan=16,8 ha), dokładnie wyznaczonej ze wskazaniem granic. Ziemia ta znajduje się na końcu pola o nazwie Keyserswalde (Jerzwałd) od strony miejscowości Kemmen (Kiemiany). Składają się na nią pola, łąki, pastwiska, zagajniki, lasy. Będzie ją posiadał na prawie dziedzicznym w wieczystym użytkowaniu, i czerpał wszelkie płynące z niej dochody. Zwolniony jest od uiszczania dziesięcin i brzemienia ciężarów wieśniaczego szarwarku (roboty przy budowanie drog i warowni). Ponadto wymienionemu Skypelonowi i jego prawowitym dziedzicom i spadkobiercom dajemy prawo w obrębie jego dóbr sprawowania sądownictwa większego i mniejszego i czerpać z tego dochody. Na znak szczególnej naszej łaskawości w stosunku do tegoż Skypelona jego dziedziców i następców pozwalamy mu łowić ryby w jeziorach Ruthczov (Rucewo Małe) i Geysirich (Jeziorak), ale mniejszymi przyrządami i tylko na własny użytek. Rzeczony Skypelo i jego następcy od każdego pługa (tutaj miara powierzchni, 1 pług = 4 łany) co roku do naszego domu w Dzierzgoniu uiści dwa korce zboża, jeden pszenicy i drugi żyta (1korzec=52 litry). Z racji niniejszego zapisu ziemi, wymieniony Skypelo i jego spadkobiercy zobowiązany jest wystawić do dyspozycji naszych braci jednego wojownika uzbrojonego w stylu pruskim, który będzie walczył przeciwko wszelkim agresorom, którzy napadną na nas i nasze ziemie.Tenże Skypelo stawił się przed nami razem ze swymi rodzicami i razem z nimi prosił, abyśmy dokonali odnowienia przywileju na wymienione wyżej dobra. My pragnąc wynagrodzić ich liczne usługi wyświadczone nam i naszym braciom, po uzyskaniu przyzwolenia naszych braci nadanie wcześniej wystawione ratyfikujemy, odnawiamy i potwierdzamy dając rzeczonemu Skypelonowi i jego następcom owe dziesięć łanów na tych samych zasadach co przedtem. Dla nadania mocy tej darowiźnie niniejsze pismo zaopatrzyliśmy w naszą pieczęć. Obecni przy tym byli czcigodni mężowie, bracia naszego zakonu: Luthof Koninc skarbnik, Ruther komtur w Schonense, Henryk nasz kapelan, ponadto Konrad zwany Gartow nasz towarzysz, Henryk z Kamminata nasz notariusz, a także nasi słudzy: Ditmar Stangen, Steynboc, Albert Waryn, oraz wielu innych wiarygodnych świadków. Dań w naszym głównym domu w Malborku 23 lutego 1330 r., indykcji rzymskiej pierwszej.
Akt nadania z 2 stycznia 1343r. (tlum. ks. prof. A. Szorc)
W imię Pańskie. Amen.
Aby to, co powinno być zachowane na zawsze nie umknęło z ludzkiej pamięci, należy uwiecznić przez świadectwa ludzi i przez sformułowanie rzeczy w formie piśmiennej. Niech wiedzą wszyscy, obecnie i w przyszłości, którzy będą słuchać lub to pismo oglądać, że my brat Ludolf Kunig wielki mistrz zakonu Szpitalnego Świętej Maryi domu niemieckiego w Jerozolimie po zasięgnięciu rady, zgody i opinii naszych braci, chętnie daliśmy i niniejszym nadajemy nam wiernym Lutyne i jego bratu Warpune, w nagrodę za ich wierne usługi, te które wyświadczone nam i naszemu zakonowi i w przyszłości nam okażą, a także im prawnym dziedzicom i sukcesorom, wsie Keysirswalde (Jerzwałd) i Iuxeyne (Likszany) w ramach wymiany za dobra Doythimiten (Dettmitten), które posiadali ci bracia. Bracia naszego zakonu granice obu wsi oznakowali i okazali. Będą oni te wsie posiadać na prawie dziedzicznym na zawsze, w takich oto granicach:Pierwszy odcinek granicy zaczyna się koło jeziora minor Ruczow (Rucewo Małe) od drzewa, które zwie się rustrinbaum (wiąz), dokąd sięgają posesje wsi Mathitin (Matyty), stąd granica biegnie do pnia okopanego rowem, który stanowi granicę wsi Motitten, stąd w linii prostej przez łąkę do dużego kamienia na polu, stąd prosto przez bagno do posesji wsi Dalcytien, dalej prosto do jeziora Vlachgeserich (jezioro Płaskie), stąd za błotem do drogi, która łączy miejscowości Salveld (Zalewo) i Rosenberch (Susz), gdzie prosto do sosny oznakowanej również okopanej rowem przy drodze łączącej Pruschmarct (Przezmark) z Ilaviam (Iława), stąd prosto do znaku usytuowanego na łące Stangusals, dalej prosto do lipy koło jeziora magnum Ruczow (Rucewo Duże), potem do brzozy, która rośnie na granicy dóbr Reynconis (Kiemiany), stąd wzdłuż linii granicznej posesji o tej nazwie z powrotem do drzewa, które zwą rustrinbaum (wiąz) stojącego koło jeziora minor Ruczow (Rucewo Małe). Jednakże jeziora minor i maior Ruczow (Rucewo Małe i Duże) oraz Vlachgeyserich (jezioro Płaskie) pozostaną w posiadaniu zakonu.Ze szczególnej łaski i względów udzielamy i dajemy wymienionym braciom Lutyne i Warpune oraz ich spadkobiercom prawo łowienia ryb w jeziorze, które nazywa się Geyserich albo Rotzung,






















